copyrights by Karolina Prokop
Jako, że moje zainteresowania tworzą naprawdę szeroką gamę, tak i mój blog nie może być inny ;) Znajdą się tu różne aspekty życia :D od gotowania, po rysowanie :) Świat nie musi być nudny i ograniczać się do jednej rzeczy :) Czerpię z życia wszystko co się da :) I postaram się z Wami podzielić tym co robię :)
sobota, 13 lipca 2013
Mercedes CLA
Następny w kolejce do rysowania czeka mercedes CLA. Na razie tylko ogólny zarys, zobaczymy jak to wyjdzie później ;)
piątek, 5 lipca 2013
Summer Cake :) - szybkie i pyszne! :)
Ciasto jest naprawdę szybkie i proste w wykonaniu!
Składniki:
Potrzebny jest upieczony biszkopt.
Owoce sezonowe - banany, jagody, borówki,itp. Ja użyłam czerwonych porzeczek, truskawek i poziomek, które rosną u moich rodziców na działce. Śladowe ilości jagody kamczackiej też się znalazły ;)
Dodatkowo 2 brzoskwinie pokrojone w półplasterki oraz 3 banany.
Galaretki - najlepiej w różnych smakach! Będzie bardziej efektownie i smacznie. Do swojego ciasta użyłam agrestowej, pomarańczowej i cytrynowej.
Wykonanie:
Porwać placek biszkoptowy na kawałeczki i wrzucić do naczynia żaroodpornego lub do formy do pieczenia (UWAGA! jeżeli używacie metalowej formy do pieczenia wyłóżcie ją folią spożywczą, inaczej ciasto zmieni kolor - zacznie sinieć!). Do takiego nieładu artystycznego dodajcie owoce! W takiej kolejności ,jaką uważacie za stosowną. Rozróbcie po 2 galaretki z każdego rodzaju, bo w innym wypadku może po prostu nie starczyć do pokrycia całego ciasta. Najlepiej, jak galaretki lekko stężeją, wówczas nie wymieszają się, a powstaną piękne warstwy. Wstawcie do lodówki, aby całe ciasto stężało.
I to wszystko! :) SMACZNEGO !
czwartek, 4 lipca 2013
Biszkopt - do ciasta na lato! :D Summer Cake ! :D
Tak więc jak obiecałam, że napiszę o cieście to nawet udało mi się stworzyć parę fotek z robienia biszkoptu:)
Całe ciasto pokażę jutro, a dzisiaj tylko biszkopt. Wiem, że niektórzy mają problem ze zrobieniem tego placka, wiec przedstawię jak go zrobić :)
Produkty na biszkopt:
6 - jaj
6 - łyżek mąki tortowej bądź krupczatki
300g - cukru pudru
3 - łyżki mąki ziemniaczanej
1 i 1/2 - łyżeczki proszku do pieczenia
Oddzielić żółtka od białek (w białkach NIE MOŻE znaleźć się ani grama żółtka!). Żółtka należy utrzeć z cukrem pudrem na puszystą masę. Osobno ubić białka ze szczyptą soli (tylko nie przesadźcie! nie chodzi nam o to, żeby zasolić biszkopt ;) ). Następnie białka stopniowo dodawać do utartych żółtek, powoli i delikatnie mieszając tak, aby składniki się połączyły. Na sam koniec dodawać mąkę i proszek do pieczenia ( ja przesiewałam mąkę i proszek przez sitko).
Blachę dokładnie nasmarować i opruszyć mąką. Piekarnik nagrzać do 180 st. i ciasto piec przez 20min do tzw. suchego patyczka.
Jeżeli chodzi o wygląd biszkoptu do ciasta, które jutro Wam pokażę - nie przejmujcie się nim :) Zobaczycie sami o co mi chodzi! :)
Pamiętajcie! w białkach nie może być ani grama żółtka!
Żółtka zasypane cukrem pudrem :)
Tak powinna wyglądać masa żółtkowa po utarciu. Zupełnie jak na kogel mogel
Dodajemy stopniowo białka do żółtek
A tak wygląda wszystko po wymieszaniu (z mąką i proszkiem też! )
Masa wylana na uprzednio przygotowaną blaszkę
I tak wygląda nasz biszkopt :) Naprawdę nie bójcie się jego wyglądu, zobaczycie co prostego i smacznego można wyczarować z takiego placka! :)
A dziś czas na kuchnię! :)
Dzisiaj przygotuję biszkopt :) Który jutro wykorzystam do zrobienia naprawdę świetnego, a przede wszystkim idealnego letniego ciasta :) Zobaczycie sami, produktów nie potrzeba wiele,a wychodzi świetnie :)
Jutro zdjęcia i przepis! :) Przygotujcie się :)
Jutro zdjęcia i przepis! :) Przygotujcie się :)
środa, 3 lipca 2013
Zakupy !!!
Nie takie jak zwykle myślą faceci - kosmetyki, szpilki ... itp. NIE! Pojechałam z rodziną w poszukiwaniu stelaża do recyklingu - zgodnie z nową boską ustawą o segregacji śmieci ^^. Wyszło jak zwykle, że zamiast kupić to co trzeba kupiliśmy co innego :D
Nowym nabytkiem okazała się lampa do dużego pokoju, "jasiek" dla mnie, bo moje już się wygniotły ... i co najlepsze ...
MUCHOŁÓWKA! :) Od dziś pod moją opiekę wpadła mała Muchołówka ;) Będę musiała pilnie starać się, żeby to maleństwo nie umarło :) Trzymajcie kciuki! :D
Nowym nabytkiem okazała się lampa do dużego pokoju, "jasiek" dla mnie, bo moje już się wygniotły ... i co najlepsze ...
MUCHOŁÓWKA! :) Od dziś pod moją opiekę wpadła mała Muchołówka ;) Będę musiała pilnie starać się, żeby to maleństwo nie umarło :) Trzymajcie kciuki! :D
Rowerowo - czyli zdrowo !!!
No dobra... może z tym zdrowo to pojęcie względne ;) Aczkolwiek, każdy... DOSŁOWNIE KAŻDY - ma swojego bakcyla na jakimś punkcie :) Tak i ja mam zaszczepionego bakcyla w rowery.
Nie takie ot zwykłe, czy miejskie, albo jakieś zwykłe górale... co to, to nie :) Mój Michał zaszczepił we mnie miłość do Freeride'u :) Pierwszy skok, szybki zjazd w dół po korzeniach, itp. sprawiły, że zatraciłam się
na dobre! Na początku z braku pieniędzy na zwykłym amortyzatorze z przodu ;) Tak to było piękne kiedy na ladze z tyłu przeczytałam " DO NOT use to freeride or downhill". Oczywiście padłam ze śmiechu i tak czy siak ... przez długi czas jakoś służył. Fakt ręce bolały kiedy dobijał do końca, ale jakoś nie połamał się, nie wyrzucał oleju ani nic :)
Teraz mam naprawdę świetny amortyzator :) Manitou Stance 150 mm skoku i jestem wniebowzięta jak ten amor działa. Rewelka jak dla mnie :) Można latać dalej, szybciej i mocniej jechać po korzeniach :) Moje osobiste zdanie ! Każdy może mieć inne :)
W każdym razie, ostatnio postanowiliśmy poszukać nowego miejsca do nauki. Przejechaliśmy się trochę bardziej w głąb lasu i znaleźliśmy cudną miejscówkę. Fakt, sama natura, ale z wielkim potencjałem. Poza tym, nic się samo nie wybuduje ;)
Nie takie ot zwykłe, czy miejskie, albo jakieś zwykłe górale... co to, to nie :) Mój Michał zaszczepił we mnie miłość do Freeride'u :) Pierwszy skok, szybki zjazd w dół po korzeniach, itp. sprawiły, że zatraciłam się
na dobre! Na początku z braku pieniędzy na zwykłym amortyzatorze z przodu ;) Tak to było piękne kiedy na ladze z tyłu przeczytałam " DO NOT use to freeride or downhill". Oczywiście padłam ze śmiechu i tak czy siak ... przez długi czas jakoś służył. Fakt ręce bolały kiedy dobijał do końca, ale jakoś nie połamał się, nie wyrzucał oleju ani nic :)
Teraz mam naprawdę świetny amortyzator :) Manitou Stance 150 mm skoku i jestem wniebowzięta jak ten amor działa. Rewelka jak dla mnie :) Można latać dalej, szybciej i mocniej jechać po korzeniach :) Moje osobiste zdanie ! Każdy może mieć inne :)
Złapali mnie na hopce ;) jakoś niedawno 16.06.2013 ;)
Rysowanie part 3
Tymczasowo idę na łatwiznę... Pokazuję to co już stworzyłam jakiś czas temu. Jednak, nie traktuję moich dzieł jak przeszłość. Zawsze na to co zrobiłam patrzę i zastanawiam się jak ja to zrobiłam... albo czasami co by tutaj poprawić ;)
Mojemu Lubemu na Boże Narodzenie narysowałam Muscle car'y ;) Ubóstwia Dodge Charger'a 1970, no i przy okazji narysowałam mojego ukochanego Mustanga Shelby :), a także Corvette Stingray'a ;)
Mojemu Lubemu na Boże Narodzenie narysowałam Muscle car'y ;) Ubóstwia Dodge Charger'a 1970, no i przy okazji narysowałam mojego ukochanego Mustanga Shelby :), a także Corvette Stingray'a ;)
Muszę z czasem zrobić nowe zdjęcia, tu mi się odbijało światło od antyramy ...
wtorek, 2 lipca 2013
Rysowanie part 2
Jak już pisałam wcześniej - w każdą rzecz, którą robię staram się wkładać całą swoją energię i pasję. Jeżeli na kimś mi zależy to staram się to mu okazać w należyty sposób. Dlatego, mojemu najlepszemu przyjacielowi, sprawiłam pewien prezent.
Mój przyjaciel "Pomysłowy Dobromir" od wielu lat ubóstwia Mercedesy. Najbardziej upatrzył sobie model W123, popularnie zwany "beczką". Tak więc, niewiele myśląc stwierdziłam, że to będzie idealny prezent.
Narysowałam mu ową beczkę, która teraz majestatycznie stoi na półce w jego pokoju :) Niestety z przyczyn braku pieniędzy nie mogłam mu sprawić takiej prawdziwej, która stałaby pod domem ;)
Poniżej przedstawiam Wam efekty ;) mojej małej mozolnej pracy
Sam początek
Lekki zarys całości
Teraz cieniowanie, przyciemnianie i cień pod samochodem
Koniec rysowania...
Wybaczcie mi, że takie słabe jakościowo zdjęcia, ale to było robione akurat aparatem z telefonu. Stąd niska jakość zdjęć.
Rysowanie
Kocham rysować!
Fakt, muszę mieć do tego wenę danego dnia, ale naprawdę bardzo mnie to uspokaja. Czasami kiedy już nie mam co ze sobą począć, siadam, szukam odpowiedniego auta ... i zaczynam skrobać. Przyznaję, nie jestem w tym fantastyczna, ale nikt nie jest idealny ... Co więcej, nie próbowałam swoich sił w rysowaniu ludzi, bo boję się, że taki eksperyment mógłby się okazać klapą. Samochody wychodzą mi całkiem nieźle ... Wolę rysować dłużej i być zadowoloną z tego co wyszło, aniżeli w pośpiechu i patrzeć na swoje "niedoróbki" .
Fakt, muszę mieć do tego wenę danego dnia, ale naprawdę bardzo mnie to uspokaja. Czasami kiedy już nie mam co ze sobą począć, siadam, szukam odpowiedniego auta ... i zaczynam skrobać. Przyznaję, nie jestem w tym fantastyczna, ale nikt nie jest idealny ... Co więcej, nie próbowałam swoich sił w rysowaniu ludzi, bo boję się, że taki eksperyment mógłby się okazać klapą. Samochody wychodzą mi całkiem nieźle ... Wolę rysować dłużej i być zadowoloną z tego co wyszło, aniżeli w pośpiechu i patrzeć na swoje "niedoróbki" .
W tym wypadku jestem perfekcjonistką, jak coś robić to dobrze ...
Pierwszym samochodem, który Wam pokażę jest Czajka GAZ 13. Będąc na konferencji naukowej
w Nizhnym Novgorodzie Władimir,opiekujący się mną i doktorem, który mnie wytypował, zabrał nas do muzeum GAZ'a. Fenomenalne wspomnienia, każde auto wypielęgnowane, żadnej rdzy ... Ale ten jeden egzemplarz tak bardzo mi się spodobał, że w podziękowaniu narysowałam i wręczyłam jako prezent doktorowi, który mnie zabrał do Rosji.
Pierwszym samochodem, który Wam pokażę jest Czajka GAZ 13. Będąc na konferencji naukowej
w Nizhnym Novgorodzie Władimir,opiekujący się mną i doktorem, który mnie wytypował, zabrał nas do muzeum GAZ'a. Fenomenalne wspomnienia, każde auto wypielęgnowane, żadnej rdzy ... Ale ten jeden egzemplarz tak bardzo mi się spodobał, że w podziękowaniu narysowałam i wręczyłam jako prezent doktorowi, który mnie zabrał do Rosji.
Wiem, nie jest idealna ale myślę, że i tak nieźle wyszło ^^ Istnieją 3 bardzo podobne zdjęcia, więc niekoniecznie na podstawie tego powyższego była rysowana :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)